Solarium od lat cieszy się ogromną popularnością. Daje szybki efekt opalenizny, poprawia nastrój w szare dni i pozwala poczuć lato nawet zimą. Jednak za tą przyjemnością kryją się poważne zagrożenia, o których wiele osób wciąż zapomina. Lekarze ostrzegają: regularne korzystanie z łóżek opalających może przyspieszyć starzenie się skóry, prowadzić do poparzeń, a nawet zwiększać ryzyko zachorowania na czerniaka – jedną z najbardziej agresywnych odmian raka skóry. Czy to oznacza, że powinniśmy całkowicie zrezygnować z solarium? Niekoniecznie – ale tylko pod warunkiem, że będziemy trzymać się określonych zasad.
Dlaczego solarium jest tak ryzykowne?
Choć wielu traktuje wizyty w solarium jak tani relaks i sposób na poprawę samopoczucia, naukowcy nie mają wątpliwości: sztuczne promieniowanie UV szkodzi zdrowiu. Statystyki są niepokojące – osoby, które często korzystają z solarium, zwiększają swoje ryzyko zachorowania na czerniaka nawet o 20%. Skóra staje się cieńsza, szybciej się marszczy, a jej struktura ulega trwałym uszkodzeniom.
Co gorsza, solarium potrafi uzależniać. Psychologowie nazwali to zjawisko tanoreksją. Osoby nią dotknięte odczuwają potrzebę ciągłego opalania, a ich cera nabiera nienaturalnego, szarawego odcienia i wygląda o dekadę starzej, niż wskazywałaby metryka.
Kiedy solarium to absolutne „nie”?
Nie każdy może pozwolić sobie na korzystanie z lamp UV. Istnieje długa lista przeciwwskazań, które powinny być traktowane bardzo poważnie. Z opalania w solarium muszą zrezygnować osoby świeżo po porodzie, kobiety w ciąży, a także ci, którzy reagują uczuleniem na słońce. Zagrożone są również osoby z chorobami serca, tarczycy, wątroby, nerek czy cukrzycą.
Równie ważne są stany skóry – świeże blizny, rany, opryszczka czy łuszczyca mogą się zaostrzyć pod wpływem promieniowania UV. Jeśli masz skłonność do pękania naczynek krwionośnych, również nie ryzykuj. Do listy przeciwwskazań trzeba dopisać przyjmowanie leków i suplementów światłouczulających – od antybiotyków i antykoncepcji hormonalnej, po preparaty z dziurawcem.
Jak opalać się bezpieczniej?
Jeśli nie występują przeciwwskazania, a chęć złapania brązowego koloru jest silniejsza, trzeba podejść do tematu z wyjątkową ostrożnością. Pierwsza zasada to ochrona – oczy i brodawki sutkowe powinny być zawsze zasłonięte. Zanim wejdziesz do kabiny, zdejmij biżuterię, aby uniknąć podrażnień i poparzeń.
Czas sesji musi być dostosowany do fototypu skóry – osoby o jasnej cerze powinny spędzać w solarium znacznie mniej czasu niż te o ciemniejszej karnacji. Nigdy nie opalaj się dwa razy tego samego dnia i nie łącz solarium z naturalnym słońcem. Najlepiej robić kilkudniowe przerwy pomiędzy sesjami, a kilka razy w roku dać skórze odpocząć na dłużej, nawet przez cztery tygodnie.
Jakość salonu – Twój parasol ochronny
Bezpieczeństwo w solarium nie zależy wyłącznie od Twoich nawyków. Ogromne znaczenie ma standard salonu, do którego chodzisz. Lampy UV muszą być regularnie serwisowane, a ich moc kontrolowana zgodnie z zaleceniami producenta. Brak przeglądów oznacza zwiększone ryzyko poparzeń i niekontrolowanego naświetlania skóry.
Nie mniej ważna jest higiena – źle czyszczone kabiny mogą stać się siedliskiem bakterii i grzybów, które powodują trudne do wyleczenia infekcje skórne. Dlatego najlepiej wybierać salony z certyfikatami jakości i personelem, który potrafi doradzić odpowiedni czas opalania, uwzględniając Twój typ skóry.

Codziennie dostarczamy dla Was najnowsze wiadomości z Nowej Soli i regionu.







