Na pierwszy rzut oka zachwyca. Pnie się po pergolach, oplata drzewa i tworzy zielone ściany, które zdobią ogród przez cały sezon. Jednak za efektownym wyglądem kryje się groźny intruz – dławisz okrągłolistny. Choć przez lata uchodził za roślinę ozdobną, od 2027 roku jego uprawa zostanie zakazana w całej Unii Europejskiej.
Groźne piękno z Azji
Dławisz przywędrował do nas z Dalekiego Wschodu i zadomowił się wyjątkowo dobrze. Jego siła tkwi w błyskawicznym tempie wzrostu oraz ogromnej odporności na mróz i niekorzystne warunki glebowe. W krótkim czasie potrafi opleść drzewa i całkowicie je zdusić, uniemożliwiając dostęp do światła.
Jesienią wygląda wręcz bajecznie – liście przybierają złocistą barwę, a gałęzie obsypują się żółtymi owocami z czerwonymi nasionami. Niestety to właśnie one sprawiają, że ptaki przenoszą roślinę na kolejne tereny, przyczyniając się do jej niekontrolowanego rozprzestrzeniania.
Dlaczego Bruksela wprowadza zakaz?
Komisja Europejska uznała dławisza za gatunek inwazyjny, który stanowi realne zagrożenie dla bioróżnorodności. Z pozoru dekoracyjne pnącze w praktyce niszczy drzewa, krzewy i całe siedliska. W Stanach Zjednoczonych, gdzie problem pojawił się wcześniej, roślina zmieniła strukturę wielu lasów, wypierając rodzime gatunki.
Od sierpnia 2027 roku zakazane będzie nie tylko sadzenie, lecz także sprzedaż i posiadanie dławisza. Kary za złamanie prawa mogą sięgać nawet milionowych kwot.
Toksyczne oblicze pnącza
Niebezpieczeństwo nie kończy się na inwazyjnym charakterze. Owoce i liście zawierają substancje toksyczne, które mogą wywołać zatrucia u ludzi i zwierząt. Objawy obejmują nudności, bóle brzucha czy biegunkę. Choć naukowcy badają możliwość wykorzystania tych związków w medycynie, w ogrodzie stanowią one zagrożenie.
Jak pozbyć się niechcianego gościa z ogrodu?
Specjaliści podkreślają, że nie warto czekać do 2027 roku. Im szybciej roślina zostanie usunięta, tym mniejsze szkody wyrządzi. Najlepszym sposobem jest dokładne wykopanie systemu korzeniowego, bo nawet najmniejszy fragment może odrosnąć. W przypadku egzemplarzy oplatających drzewa należy je najpierw odciąć przy ziemi, a dopiero później ostrożnie usuwać resztę.
Owoce trzeba zbierać, zanim dojrzeją, aby ptaki nie roznosiły nasion dalej. Ważne jest również, by odpadów po wycięciu nie wyrzucać na kompost – mogą się ponownie ukorzenić.
Czym zastąpić dławisza?
Miłośnicy ogrodów nie muszą rezygnować z pięknych pnączy. Zamiast niego warto sięgnąć po bezpieczne alternatywy, takie jak powojnik, wiciokrzew czy winobluszcz. Nie zagrażają środowisku, a jednocześnie pozwolą cieszyć się zielonymi ścianami i barwnymi liśćmi przez cały sezon.

Codziennie dostarczamy dla Was najnowsze wiadomości z Nowej Soli i regionu.







